Asset 3

Mega Man 2

Andrzej Kała / 30.09.2010
komentarze: 0

Na imprezkę zwaną „Mega Man 2” przybyłem nieco spóźniony i zdecydowałem się na zakup dopiero jak pojawiła się cena promocyjna – $0,99. Okazało się nawet (co dla mnie było pewnym zaskoczeniem) że gra kosztowała prawie $5, a patrząc na recenzje i opinie, to nie była warta złamanego grosza. Wiele jednak się zmieniło od czasu premiery gry. Capcom wrzucił wiele poprawek, które naprawiły większość błędów dominujących w recenzjach, a przynajmniej tak to wygląda, gdyż nie grałem w grę wcześniej, a obecna wersja nie posiada wspomnianych wad.

Historia

W roku 200x dr. Light stworzył Megamana, który miał zniweczyć diabelskie plany dr. Willy’ego. Po przegranej, Dr.Willy stworzył osiem robotów własnego pomysłu, których zadaniem jest zniszczenie Megamana. No i to byłoby na tyle…

Oprawa graficzna

Jest to bardzo dosłowne przeniesienie gry ze starej konsoli NES, a więc grafika mocno się postarzała a paleta kolorów jest delikatnie mówiąc ogarniczona. Poziomy również niespecjalnie zachwycają, są puste a powtarzające się elementy tła to normalka. Niemniej jednak jest to gra z ery ośmiu bitów, więc nie ma co się dziwić.

Oprawa dźwiękowa

Muzyka i efekty dźwiękowe zabierają nas w podróż w czasie. Niewiele można było wycisnąć z konsoli NES, więc to co słyszymy może być bardzo męczące dla osób przywyczajonych do obecnych standardów, ale muszę przyznać, że mi bardzo odpowiadało to co słyszę – idealna konwersja gry.

Rozgrywka

Warstwa prezentacyjna zdecydowanie „trąci myszką”, jednak sama rozgrywka nie jest elementem, który podlega zestarzeniu się. To stara dobra zręcznościówka, w której naszym głównym zadaniem jest podążanie w prawo i unikanie przeciwników. Jak każda zręcznościówka (z elementami strzelania) typowa dla starej szkoły, jest mocno skupiona na precyzyjnych skokach i idealnie wymierzonych strzałach. Gra potrafi być bardzo wymagająca, ale nie dlatego że przeciwnicy posiadają duże paski energii (chociaż czasem bywa i tak), ale dlatego że wymaga od nas nauczenia się wzorców zachowań przeciwników. Każda przeszkoda, każdy zestaw platform posiada pewien wzorzec działania, który trzeba zapamiętać a następnie dopasować do niego serię idealnych skoków. Witamy w erze ośmiu bitów, w czasach gdy gry były frustrujące a pady fruwały po mieszkaniach. Jest jednak i druga strona medalu – każde pokonanie przeszkody, ukończenie poziomu jest niesamowicie satysfakcjonujące! Niestety największą bolączką „Mega Man 2” jest nierówny poziom trudności. Jedne poziomy to „bułka z masłem”, natomiast inne potrafią doprowadzić do szału. Dodatkowym minusem jest to, że grę można skończyć w ciągu dwóch godzin, a powodów do kolejnych sesji z niebieskim robotem niestety brakuje.

Wnioski

„Mega Man 2” to gra, którą ciężko jest oceniać. Z jednej strony świat gry sprawia wrażenie bardzo pustego, dodatkowo jest ona bardzo krótka i brakuje jej powodów aby grać w nią ponownie. Z drugiej strony – to jest problem większości gier z okresu 8 bitów, gdzie głównym problemem były ogarniczenia sprzętowe w tamtym czasie. Jest jednak jedna rzecz, która pchnęła mnie do zakupu tej gry – nostalgia. Uwielbiałem katować się takimi tytułami jak byłem młodszy i nadal sprawia mi to przyjemność, gdyż uczucie satysfakcji z ukonczenia danego poziomu jest nadal tak przyjemne jak kiedyś.

W skrócie – jeśli kiedykolwiek miałeś do czynienia z grami z tamtego okresu i pamiętasz takie tytuły jak „Mega Man 2”, a co więcej – sprawiały Ci te gry przyjemność – kupuj. Wszelkie błędy, o których możesz poczytać w recenzjach zostały wyeliminowane.