Asset 3

Afterfall Insanity

Andrzej Kała / 19.11.2010
komentarze: 0

Afterfall Insanity to bardzo ambitny projekt Nicolas Games Intoxicate. Jestem zawsze całym swoim jestestwem za wszelkimi polskimi produkcjami i staram się w nie wierzyć. W przypadku Afterfall Insanity jednak brakuje mi powoli motywacji. Gra zapowiadała się bardzo bardzo ciekawie, w końcu oparta została o stworzony przez twórców zupełnie nowy świat, którego głównym polem wydarzeń jest właśnie Polska. Przyznam, że po podróżach po każdym już chyba zakątku postnuklearnego globu bardzo zaintrygowała mnie koncepcja przemierzania choćby Warszawy.

Na początku był teaser

Gdy obejrzałem ten teaser niesamowicie podjarałem się grą. Zapowiadała się polska produkcja na iście światowym poziomie! Fantastyczny klimat który aż wyciekał z tego trailera momentalnie pobudził moją wyobraźnię. Czekałem niecierpliwie jak temat będzie się rozwijał.

Wizualnie wydawało się, że gra będzie trzymała bardzo wysoki poziom, co dodatkowo potęgowały pojawiające się w sieci zrzuty ekranu. Wyglądało to bajecznie jak na polską produkcję i nawet porównując to z najnowszymi hitami, prezentowało bardzo wysoki poziom.

Szok

Inaczej w sumie nie mogę określić tego, co zobaczyłem we Wrześniu. Owszem, filmik był średniej jakości jednak dało się na nim zobaczyć, że to co prezentowały zrzuty ekranu i rzeczywistość to dwie zupełnie odmienne gry. Powiedzmy sobie szczerze – jak na tą fazę zaawansowania gra wyglądała koszmarnie i swoim poziomem mogła się równać co najwyżej ze średniakami na konsole poprzedniej generacji.

Rozumiem, że gra była w fazie produkcji i to bardzo wczesna wersja, ale po co w ogóle pokazywać coś takiego? To był kubeł zimnej wody, który bardzo skutecznie ostudził mój zapał, a pokładane w nim nadzieje zmalały przynajmniej o połowę.

Próba rehabilitacji

Wczoraj podczas konferencji CD Projekt, twórcy pokazali ponownie ten sam etap gry. Obecna wersja jednak została mocno poprawiona i bez dwóch zdań – wygląda o niebo lepiej. Nie oznacza to bynajmniej że jest rewelacyjnie – do tego jeszcze daleko. Kuleje przede wszystkim animacja postaci, które dodatkowo wizualnie przypominają bardziej kukły niż ludzi.

[vimeo]http://vimeo.com/16958260[/vimeo]

Na obecnym etapie moje zainteresowanie projektem wróciło, chociaż do poziomu początkowego jeszcze daleko. Świat jest ciekawy, koncepcja szaleństwa kusząca, jeśli podciągną grę od strony technicznej może być ciekawie. Patrząc na ostatnie dokonania Sniper: Ghost Warrior – istnieje realna szansa, że Afterfall Insanity zaistnieje na rynku i nawet nieco zawojuje.

Chłopaki, jest postęp, dacie radę!