Asset 3

BioWare, are you fucking kidding me?

Andrzej Kała / 18.03.2012
komentarze: 0

Jestem obecnie w trakcie ratowania galaktyki w „Mass Effect 3„, a że zakupiłem Edycję Kolekcjonerską dostałem również od razu dostęp do dlc, o którym było już głośno – From Ashes. Po ukończeniu dodatku zastanawiam się jednak, czy ktoś w Bioware w ogóle zastanowił się chwilę nad tą decyzją. Na początek – zakładam, że graliście w „Mass Effect 1” gdyż nie sposób uniknąć kilku minispoilerów związanych z fabułą pierwszej części. Z drugiej strony dotyczy to pierwszych 30 minut gry, więc nie ma dramatów. Spoilerów „Mass Effect 3” natomiast nie musicie się obawiać.

No, to skoro mamy formalności za sobą, to o co właściwie całe to zamieszanie. Otóż w dniu premiery posiadacze Edycji Kolekcjonerskiej mogli pobrać dlcFrom Ashes„. Jest to dodatkowa misja, której akcja rozgrywa się na planecie Eden Prime i ma jakiśtam związek z Proteanami. Normalnie nie mam nic do dlc, które jest wydawane w dniu premiery jeśli to oczywiście jest jakaśtam poboczna misja, w tym przypadku jednak mamy do czynienia ze sporym fakapem ze strony Bioware. Okazuje się bowiem, że o ile zapewne sama misja nie ma kluczowego znaczenia dla wydarzeń w „Mass Effect 3” to jednak zawiera odpowiedzi na mnóstwo pytań, które nękały mnie już od kilku lat.

STARAŁEM SIĘ OGRANICZYĆ SPOILERY DO MINIMUM I MOIM ZDANIEM ICH TAM W ZASADZIE NIE MA, ALE OSTRZEGAM – NASTĘPNY AKAPIT NAWIĄZUJE SPORO DO „MASS EFFECT 1”

Tak więc w trakcie tego dlc w końcu mamy okazję dowiedzieć się co tak naprawdę zobaczył Shepard w swoich wizjach, które miał po dotknięciu nadajnika na Eden Prime. Co więcej jednak – dowiadujemy się również jak doszło do zagłady Protean ale przede wszystkim mamy okazję dowiedzieć się więcej na temat ich życia, kultury czy wiary. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, ale spoilerów z „Mass Effect 3” Wam oszczędzę.

Dlaczego tak ważne dla każdego fana serii „Mass Effect” informacje nie znalazły się w podstawowej wersji gry jest dla mnie niezrozumiałe. Wbrew pozorom nie jest to treść w żaden sposób opcjonalna. Moim zdaniem to ważne informacje, które powinien móc zobaczyć każdy gracz który zakupi nową kopię „Mass Effect 3„. Nie dotarłem jeszcze do zakończenia gry, które podobno również jest mocno kontrowersyjne, ale nadal jestem w ciężkim szoku jak można było wydać zawartość From Ashes w postaci dlc.

Czyżby tak miał wyglądać wpływ EA na BioWare? Rozumiem, że twórcy gier muszą zarobić na swoich produkcjach ale w przypadku „Mass Effect 3” takie działania tylko psują reputację BioWare. Zamknięcie trylogii Sheparda i tak rozejdzie się w wielomilionowym nakładzie więc pytam raz jeszcze… dlaczego?

Jedyne co mi pozostaje to… mimo wszystko zachęcić Was do zakupu „From Ashes” nim rozpoczniecie na dobre ratowanie galaktyki. Moim zdaniem jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana serii i choć uważam to za naciąganie ze strony BioWare, to odpuszczając sobie ten dodatek sporo stracicie.