Asset 3

Nicolas Games pozwane przez Epic

Sebastian Sieńczuk / 28.11.2012
komentarze: 0

Katowickie Nicolas Games odpowiedzialne za średnio udane Afterfall: InSanity ma nie lada kłopoty. Twórcy i właściciele silnika graficznego Unreal Engine pozwali polskie studio za niewywiązanie się z umowy, którą podpisali 18 kwietnia 2011.

Mówi ona o wykorzystaniu technologii twórców Gears Of War w projekcie Nicolas Games (Afterfall: InSanity bazuje na silniku Unreal Engine 3). W zamian polskie studio miało dokonać płatności po ukończeniu gry oraz na podstawie danych sprzedażowych uiszczać co kwartał opłatę licencyjną. 14 października 2011, podpisano kolejną umowę, na mocy której Epic Games zobowiązało się do udzielania wsparcia technicznego przez kolejne dwa lata.

Niestety okazało się, iż kalifornijskie studio nie otrzymało ani centa za świadczone usługi. Wiązało się to z wypowiedzeniem umowy przez Epic z dniem 4 maja 2012 roku, wynikiem czego była utrata licencji przez Nicolas Games do Unreal Engine 3, wycofanie gry ze sprzedaży oraz zniszczenie pozostałych kopii.

Z kolei dziś po południu spółka z Katowic zamieściła komunikat, w którym twierdzi, że opłata jednak została uiszczona:

– Zarząd Nicolas Games SA (…) prasowymi informuje że, spółka nie otrzymała kopii pozwu z USA. Spółka uregulowała zobowiązania wobec Epic Games Inc. przed otrzymaniem informacji o pozwie w USA. Jesteśmy w kontakcie z Epic Games Inc aby jak najszybciej rozwiązać tą trudną sytuację, tak aby zarówno Spółka jak i Epic Games nie były narażone na dalsze niepotrzebne koszty i mogły korzystać z nadchodzącej premiery na platformie Steam.

Epic domaga się zaprzestania przez Nicolas naruszeń swoich praw autorskich i licencyjnych oraz zasądzenia wypłaty zaległych opłat, a także uiszczenia odszkodowania, zwrotu uzyskanych profitów i pokrycia kosztów sądowych i adwokackich. Może to być prawdziwy gwóźdź do trumny dla polskich producentów, gdyż od jakiegoś czasu mówi się o ciężkiej sytuacji finansowej studia. Urządzono nawet wyprzedaż mebli i sprzętu z ich siedziby. Pewna grupa byłych pracowników studia twierdzi, że nie dostawali pensji i spotykali się z szykanami ze strony prezesa.

Będziemy nadal śledzić rozwój tego sporu i informować Was o rozwoju sytuacji.