Peter Moore przyznał, że „Online Pass był pomyłką”
W wywiadzie dla serwisu Polygon, Peter Moore przyznał że decyzja o wprowadzeniu Online Pass nie była najlepszym pomysłem. Cała rozmowa obracała się głównie wokół gier używanych, a obecne stanowisko EA w tej sprawie jest … conajmniej zaskakujące.
Na obecną chwilę według informacji od Pana Moore’a, EA skupia się na nadchodzących tytułach i choć jeszcze nie mają oficjalnego stanowiska w sprawie DRM i używanych gier w przypadku PS4 i Xbox One, w wywiadzie możemy przeczytać kilka ciekawostek.
Peter Moore jest zwolennikiem gier używanych.
Lubię ten ekosystem. Podoba mi się, że trzyma on ceny gier na dobrym poziomie już od 8 lat. Lubię to, że ktoś może kupić pudełkowy egzemplarz gry i przekonać się o jej wartości. Dzięki temu GameStop pozostaje na rynku, a to dla nas świetny partner w kwestii premier i marketingu nowych tytułów.
Wydawcy widzą więc nie tylko „ogromne straty” generowane przez ten rynek, ale przede wszystkim ogromne korzyści z niego płynące. Jeszcze ciekawiej jednak robi się w przypadku Online Passa.
Anulowaliśmy Online Pass podczas jednego ze spotkań. Pomysł ten nie spotkał się z przychylnością ze strony konsumentów, gdyż po prostu nie był im przyjazny. (…) Powiedzieliśmy sobie „dosyć Online Pass”. (…) Był to o wiele większy problem dla konsumentów niż było to faktycznie warte. To był błąd. Reakcja klientów na ten pomysł była taka, że Online Pass przeszkadzał w czerpaniu przyjemności z gry, więc postanowiliśmy się go pozbyć.
O ile chcę klaskać z radości i wierzyć, że w końcu wracamy do „normalności”, to jednak obawiam się że to nie koniec przygody. Trzymam jednak kciuki, że wydawcy w końcu zauważą, że zmuszanie ludzi do zakupu nowej gry to średni pomysł. Z używanymi grami jest trochę jak z piractwem – to, że ktoś kupi używaną grę (bądź ściągnie ją nielegalnie z torrentów) nie oznacza, że kupiłby oryginał.
