Asset 3

D4: Dark Dreams Don’t Die – nowe screeny i nieco informacji

Andrzej Kała / 21.09.2013
komentarze: 0

Podczas E3 2013 studio Access Games zaprezentowało nową przygodówkę – D4: Dark Dreams Don’t Die. Od tamtej pory jednak słuch po grze zaginął, ale najwyraźniej prace postępują. Redakcja Xbox Wire miała jednak okazję podczas Tokio Game Show 2013 zadać kilka pytań twórcy tego projektu.

Swery65 zdradził m.in. co było jego inspiracją do stworzenia D4.

Koncept na ten tytuł był w mojej głowie już od 2010 roku, kiedy to opublikowaliśmy Deadly Premonition. Chciałem stworzyć grę, która pozwoliłaby graczom naprawdę zanurzyć się w swój świat i śledzić historie postaci jednocześnie przeżywając ich emocje. Zawsze staram się stworzyć mechanizmy, historię i świat które zacierają granicę pomiędzy grami a światem rzeczywistym. Kiedy zobaczyłem Kinecta, wiedziałem że to jest brakujący element mojej układanki.

D4: Dark Dreams Don't Die

Jak już wspominaliśmy w poprzednim wpisie na temat D4: Dark Dreams Don’t Die, głównym bohaterem jest młody detektyw – David Young, któremu dwa lata temu ktoś zamordował żonę. Stracił wszelkie wspomnienia dotyczące tego wydarzenia, ale w zamian otrzymał możliwość cofania się w czasie. Używa tej zdolności do rozwiązywania zagadek, które w rezultacie mają doprowadzić go do prawdy na temat śmierci jego żony i jeśli to możliwe, do ocalenia jej życia.

W grze będziemy sterować naszą postacią wewnątrz trójwymiarowego świata w całości przy użyciu sensora Kinect. Twórca zaznacza jednak, że sterowanie będzie możliwe również w pozycji siedzącej na kanapie.

D4: Dark Dreams Don't Die

Zapytany dlaczego zedcydował się na platformę Xbox One i w jaki sposób nowy Kinect pozwoli na stworzenie unikalnej rozgrywki, Swery65 odpowiedział:

Gra jest zbudowana wokół uczucia empatii. Wszystkie mechanizmy rozgrywki zostały stworzone w oparciu o chęć „replikowania zmysłów”. Zarówno moc drzemiąca w samej konsoli jak i możliwości oferowane przez sensor Kinect pozwalają w najlepszy możliwy sposób zbudować te dwa filary gry.

Nowy sensor Kinect jest w stanie rozpoznać kształt dłoni, przechwycić postać gracza nawet jeśli siedzi na kanapie i pozwala na wydawanie naturalnych komend głosowych. Używając tych możliwości w efektywny sposób, wierzę że jesteśmy w stanie „replikować zmysły”.

D4: Dark Dreams Don’t Die nie jest grą, w której będziemy naśladować pozy i gesty prezentowane na ekranie. W tej produkcji, to gracz decyduje w jaki sposób zareaguje na daną sytuację i w jaki sposób wykorzysta w tym celu Kinecta. Myśle, że właśnie to czyni naszą grę unikalną.

D4: Dark Dreams Don't Die

Do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, ale najwyraźniej ktoś w końcu odważył się na stworzenie projektu, w którym Kinect nie służy do naśladowania tego co widzimy na ekranie, tylko odwrotnie – postać na ekranie i świat gry reagują w zależności od wykonywanych przez nas czynności.

Zapowiada się bardzo ciekawy projekt, o którym warto pamiętać.

D4: Dark Dreams Don't Die