Asset 3

Pretor – recenzja

Bartek Cieślak / 25.08.2014
komentarze: 0

Pretor to druga gra po CV, która ukazała się w serii wydawniczej Granna Expert przeznaczonej dla bardziej wymagających graczy. CV – przynajmniej dla nas – okazało się hitem, a jak wypadł Pretor?

Co w pudełku?

zdjęcie 3 (3)

Pudło Pretora jest solidne, a grafika okraszająca okładkę nie pozostawia nam wątpliwości, w jakich czasach i co przyjdzie nam budować. Po zdjęciu wieka naszym oczom ukazuje się kolorowa zawartość, do której jednak można mieć niewielkie zastrzeżenia. Całość wydana jest dobrze i solidnie, chociaż pod względem jakości niektóre kostki poziomem wykonania odbiegają od ideału. Niezrozumiałe są jednak kolory drewnianych kostek, które pełnią rolę surowców w grze: o ile biały marmur i szary kamień są ok, a czarne uzbrojenie pewnie też da się wytłumaczyć, o tyle pomarańczowe drewno podnosi brew ze zdziwienia. Tym bardziej, że w instrukcji występuje w kolorze czerwonym. O brązowym w żadnym wypadku nikt chyba nie pomyślał…

Podobne wątpliwości budzi dobór kolorów, które do wyboru mają gracze: biały, żółty, czarny, niebieski i fioletowy. Zielonego czy czerwonego zabrakło być może ze względu na to, że kolory te są ważne na kafelkach budowli, które wznosimy, ale tak czy inaczej wybór co najmniej dziwny, by nie powiedzieć że po prostu słaby. Ostatnią rzeczą, która wydaje się mało logiczna, jest kwestia monet występujących w grze: otóż mamy złote oraz srebrne monety i w odróżnieniu od chyba wszystkich gier świata, w Pretorze to srebrna warta jest więcej niż złota. Na szczęście nie są to jakieś duże wady, a co najwyżej drobne niedogodności, na samą rozgrywkę nie mające większego znaczenia.

Na ciąg dalszy zapraszamy na Gram na Planszy!