Przybornik gracza – powrót do szkoły według Playing Daily
Nieubłaganie zbliża się pierwszy września, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Spora część z was z powrotem ruszy do szkół, by kontynuować edukację, a pozostali – cóż, będą przeklinać kolejny poniedziałek. Dni stracą na długości, pogoda zacznie płatać mokre figle i nie pozostanie nic innego, jak spakować tornister, piórnik, swoje przybory i na najbliższe dziesięć miesięcy pożegnać się z grami…
… ale zaraz, że co?! Przecież każdy prawdziwy gracz wie, że koniec wakacji to jeden z najlepszych okresów branżowych. Wychodzimy z growego dołka, czyli tak zwanego „okresu ogórkowego”, a to ogromny powód do radości. Żeby jednak dobrze przygotować się na nadchodzący sezon jesiennych premier, warto pomyśleć, co włożyć do swojego przybornika. Oto kilka moich propozycji:
RAPTR
Ten sympatyczny żółty dinozaur to jedno z moich ulubionych narzędzi, a jednocześnie spełnienie marzeń każdego gracza lubującego się w prowadzeniu dzienników, statystyk i rywalizowaniu z innymi. Program, który można pobrać z tego miejsca, zaszywa się w naszych plikach i bacznie obserwuje w co gramy, na czym gramy oraz ile gramy. Oczywiście, to tylko jedna z jego podstawowych funkcji, gdyż od 2008 roku wokół Raptra zdążyła wyrosnąć całkiem przyzwoita społeczność. Mamy więc możliwość między innymi radzenia się pozostałych użytkowników przy trudniejszych fragmentach konkretnych produkcji, czy znalezienia chętnych do wspólnego „calakowania” osiągnięć w różnych grach.
Co do komputerów osobistych, program działa w tle, ale z powodzeniem zlicza też czas grania praktycznie z każdej konsoli (jeśli oczywiście powiążemy nasze konto, a sama konsola podłączona jest do internetu) i opcjonalnie przysyła nam okresowe dane na maila. Od jakiegoś czasu na nasze konto spływają też punkty za systematyczne granie, które można wymienić później na ciekawe bonusy lub zniżki (jest nawet Titanfall w wersji cyfrowej). Jeśli korzystaliście/korzystacie z Xfire, poczujecie się jak w domu – za dinozaura odpowiada jeden z twórców wspomnianej aplikacji.
HOW LONG TO BEAT
Strona odkryta przeze mnie stosunkowo niedawno, a to ze względu na malejący nieustannie czas, który mogę poświęcić na gry i próby szukania rozwiązania dla tego problemu. Choć podobnych witryn z powodzeniem znajdzie się jeszcze kilka (są nawet polskie), HLTB jest chyba największym, a co za tym idzie najdokładniejszym i najbardziej rzetelny tego typu portalem. O co chodzi? Howlongtobeat.com gromadzi dane dopisywane przez użytkowników o tym, ile czasu potrzeba, by ukończyć daną produkcję.
Co więcej, rozgranicza te dane na specyfikę grania: mamy więc średnie czasy przejścia samego głównego wątku fabularnego, gry mieszanej, czy kończenia produkcji w stu procentach. Znajdzie się też rozgraniczenie ze względu na platformę, osobne czasy dla DLC, a nawet coś dla speedrunnerów. W skrócie – jeśli nie wiecie, czy mając jedynie wolny weekend ukończycie dajmy na to Skyrima, How Long To Beat jest stroną stworzoną po prostu dla was.
XBOX ACHIEVEMENTS/PLAYSTATION TROPHIES
Zdecydowałem się na umieszczenie w poniższym zestawieniu tych dwóch wymiennie używanych portali z tego względu, iż jeszcze do niedawna bardzo aktywnie brałem udział w łowieniu, tropieniu i zdobywaniu osiągnięć na swoje xboxowe konto. I chociaż ograniczyłem ostatnio zabawę w acziki do minimum, a zaoszczędzony czas przeznaczam na dodatkowe godziny przy kolejnych tytułach (a kupka wstydu i tak rośnie, ale to temat na zupełnie inny artykuł), swego czasu bardzo dużo przesiadywałem na Xboxachievements.com.
Do używania serwisu przekonała mnie przede wszystkim ogromna baza danych (codziennie aktualizowana), zawierająca praktycznie wszystkie gry z osiągnięciami na konsole Microsoftu i Sony. I to nie tylko w postaci suchych tabelek, ale w większości przypadków szczegółowych opisów, odnośników do całych tematów na forach, czy serii filmów na YouTube poświęconych konkretnym achievementom oraz sposobom ich zdobycia. Przy poszczególnych produkcjach można też znaleźć całe poradniki sporządzane przez weteranów, które oceniają poziom trudności, czas potrzebny na zdobycie wszystkich osiągnięć, czy informują o liczbie niezbędnych ukończeń gry. Dla fanów zdobywania osiągnięć w grach – pozycja obowiązkowa.
PLAYING DAILY
Może uznacie to za niewybredny żart albo chamską reklamę, ale chodzi raczej o to, że warto mieć jeden zaufany serwis (oczywiście, można mieć ich kilka), na który warto od czasu do czasu zajrzeć. Nie tylko dlatego, żeby swoim kliknięciem nabić komuś statystyki wyświetleń. Branża gier rozwija się na tyle dynamicznie, że czasem ciężko nadążyć za wszystkimi newsami, czy nowinkami. Trzeba też przecież pamiętać o nadchodzących premierach, od czasu do czasu przeczytać jakąś recenzję, czy okołogrowy artykuł. A skoro każdy wie, że PD jest numerem jeden wśród dziennikarskich serwisów growych, warto dorzucić sobie (oraz kolegom) karteczkę z adresem playingdaily.pl do swojego przybornika 🙂
PIÓRNIK Z WYPOSAŻENIEM
Moja subiektywna lista to tak naprawdę otwarta propozycja dla wszystkich graczy, którzy lubią ułatwiać sobie życie, a z gier wyciągają trochę więcej niż tylko suchy gameplay. A dlaczego otwarta? Chętnie dowiem się, jakie są wasze sposoby lub też co wy wkładacie do swojego przybornika, aby gry cieszyły was jeszcze bardziej. Koniecznie dajcie znać w komentarzach.
Ostatnie słowa kieruję do wszystkich, dla których pierwszego września zabrzmi szkolny dzwon – głowa do góry. Za parę lat będzie już tylko gorzej, gdy z dwóch miesięcy wakacji zrobią wam się dwa tygodnie urlopu. Powodzenia wszystkim, szczególnie studentom biorącym we wrześniu udział w kampanii.



