Przejścia z autoryzowanym serwisem PlayStation
Jeden z naszych czytelników, Bartek, podesłał nam bardzo ciekawego maila dotyczącego jego doświadczenia z oficjalnym serwisem PlayStation w Polsce. Jego DualShock 4, podobnie jak w przypadku wielu innych egzemplarzy, padł ofiarą wady fabrycznej polegającej na ścieraniu się gumowych osłon gałek analogowych. Niestety, jego doświadczenia z serwisem nie można zaliczyć do całkowicie udanych.
Pierwsza wysyłka DS4 do Pram’u była 27.01.2014 i po tygodniu dostałem nowego DS4 – byłem zdziwiony że to tak szybko poszło.
Tak więc pierwsza naprawa – idealnie, bezproblemowo i w błyskawicznym wręcz tempie. Niestety okazało się, że pomoc jest wyłącznie doraźna.
Długo się nie nacieszyłem ponieważ po 2 tygodniach grania materiał znowu zaczynał się ścierać, poczekałem aż całkowicie się zetrze co nastąpiło koło kwietnia (nie zapisałem dokładnej daty). Tym razem wszystko nie trwało już tydzień lecz 3 tygodnie.
Z tygodnia do trzech… no cóż, jeśli coś ma być wykonane porządnie, to zawsze wymaga nieco więcej czasu. Można więc pokusić się o założenie, że skoro pad był trzymany trzy raz dłużej, to teraz jest już tak naprawiony, że nie ma szans na jakiekolwiek uszkodzenie.
Niestety materiał znów zaczął się ścierać.
Tym razem DS4 do Pram’u wysłałem 16.06.2014 i po raz trzeci musiałem czekać dłużej, bo dokładnie 30 dni aż PRAM odesłał mi DS4 17.07.2014.
Do trzech razy sztuka. Kontroler wrócił naprawiony i w jednym kawałku, ale po drodze z opakowaniem stało się coś bardzo niedobrego.
Pakowanie paczki miało 3 etapy ( zawsze tak pakuję paczki do wysyłki ) :
- Oryginalne pudełko po DS4 zostało zapakowane w folię ochronną oraz całość zaklejona taśmą.
- Pudełko zostało zapakowane w folię bąbelkową oraz oklejone taśmą.
- Całość została zapakowana w papier do pakowania paczek oraz po raz kolejny obklejony taśmą.
W tak zapakowany sposób paczkę nadałem kurierowi.
Nie da się ukryć – paczka bardzo solidnie zapakowana, wręcz mucha nie siada.
Czekałem czekałem i ciągle kuriera nie było więc postanowiłem zadzwonić do Pram’u, konsultant powiedział mi że ciągle czekają na dostawę od producenta nowych DS4 po czym zapewnił mnie że materiał na analogach został wymieniony na nowy mocniejszy i że już sie nie będzie ścierał.
Tak jak pisałem wyżej na zwrot DS4 czekałem 30 dni po czym otrzymałem zdewastowane pudełko tak jak widać na zdjęciach.
PRAM nie raczył zabezpieczyć odpowiednio przesyłki, bądź pudełko uległo uszkodzeniu w serwisie…
Niestety pudełko okazało się najmniejszym problemem w tej sytuacji…
No i po raz kolejny długo się nie cieszyłem. Materiał znowu się pościerał (mimo zapewniania konsultanta, że materiał jest już nowy i że się nie ściera). Po raz czwarty zamówiłem kuriera i wysłałem DS4 do PRAMu dnia 14.08.2014, dnia 01.09.2014 już znowu miałem dość czekania na odesłanie DS4 i zadzwoniłem do PRAMu. Dostałem taką informację od konsultantki: Materiał został wymieniony na nowy oraz mocniejszy i nie będzie się ścierać (tak jak miało być przy wcześniejszej wysyłce), a jeżeli chodzi o odesłanie do mnie DS4 to trzeba będzie jeszcze czekać około tygodnia na odesłanie, ponieważ są duże kolejki i wcześniej się nie da odesłać.
Troszkę się zdenerwowałem i powiedziałem pani trochę gorzkich słów odnośnie ich postępowania z ludźmi. Powiedziałem, że nie pozostawię tego tak że będę musiał czekać po 30 dni na odesłanie DS4 bo to są kpiny.
Wczoraj z ciekawości sprawdziłem status naprawy i co się okazało? Otóż to że tego samego dnia którego dzwoniłem do PRAMu został do mnie odesłany kurier z DS4. Hmmm dziwna sprawa, że przez telefon dostałem informację, że wcześniej niż około tygodnia nie otrzymam DS4.
Czy to zwykły przypadek czy może przetrzymywanie przez PRAM DS4 ?
Choć uszkodzone pudełko może wydawać się bzdurą i dla wielu osób nie ma to najmniejszego znaczenia, to mimo wszystko – skoro serwis otrzymuje produkt w określonym stanie, to powinien dołożyć wszelkich starań aby w takim samym dostarczyć go klientowi po zakończeniu prac.
Pozostaje również pytanie – jak długo tym razem analogi nie będą się ścierały. Ja osobiście nie miałem z moim kontrolerem tego problemu i mam nadzieję, że uda mi się uniknąć problemu z analogami.
Może ktoś z Was też miał już okazję mieć od czynienia z serwisem PRAM? Zachęcam do podzielenia się wrażeniami – piszcie pod adres andrzej@playingdaily.pl.







