Asset 3

Persona 4: Golden – recenzja [PS Vita]

Andrzej Kała / 14.09.2014
komentarze: 0

O serii Persona słyszałem wiele dobrego, ale niestety ze względu na brak konsoli od Sony do tej pory, nie miałem okazji bliżej się z nią zapoznać. Wraz z zakupem konsolki PS Vita postanowiłem w końcu sprawdzić serię od studia Atlus i tak oto w moje ręce trafiła Persona 4: Golden. Czy zatem gra jest tak dobra jak mówią?

Wyprawa na prowincję

Persona 4 Golden

W grze wcielamy się w postać Yu Narukami, który przenosi się z wielkiego miasta do małej miejscowości Inaba. Tam przez najbliższy rok będzie uczestniczył w zajęciach w szkole, nawiąże wiele nowych znajomości, przyjaźni, a być może nawet się zakocha.

Plan dnia, jak w przypadku każdego nastolatka, jest bardzo napięty i nie będziemy się nudzić nawet jednego dnia – czekają nas treningi piłki nożnej we wtorki i czwartki, do tego wypady ze znajomymi do pobliskiego centrum handlowego, do kina, czy wspólne rozmowy na ławce w parku. Kiedy natomiast braknie nam gotówki, możemy podjąć rozmaite prace – od adresowania kopert, przez tłumaczenia tekstów po wieczorne dyżury w szpitalu jako sprzątacz.

Choć może brzmieć to wszystko dziwnie, to budowanie więzi z innymi postaciami ma kluczowe znaczenie – od stopnia zaawansowania znajomości z różnymi mieszkańcami Inaby zależy to, jak mocne Persony będziemy mogli tworzyć (a o tych nieco później).

Przyjaciele

Persona 4 Golden

W życiu każdego nastolatka ważni są przyjaciele – nie inaczej jest w przypadku naszego protagonisty. Praktycznie od pierwszego dnia w szkole zawieramy nowe znajomości i tylko od nas zależy jak dobrze zapoznamy się z kolejnymi kolegami czy koleżankami. Odbywa się to poprzez wspólne spędzanie czasu – np. we wspomnianym kinie, czy choćby w trakcie spaceru i rozmów.

Każda z postaci, które poznajemy jest wyjątkowa – posiada wyraźną osobowość i nietuzinkowy charakter. Wśród nich są m.in. Chie Satonaka, która jest ogromną fanką sztuk walki i choć stara się być twarda, to w głębi duszy jest zwykłą wrażliwą dziewczyną, Rise Kujikawa będąca znaną gwiazdą telewizyjną uciekającą przed sławą do swojego rodzinnego miasta, czy Kenji Tatsumi – twardziel o gołębim sercu.

Na każdym kroku widać ile pracy zostało włożone w to, aby postaci te były wiarygodne przez co żadna z nich nie jest nam obojętna – przez te kilkadziesiąt godzin zżywamy się z nimi i w pewnym sensie stają się nam bliscy.

Tajemnicze morderstwa

Wraz z naszym przybyciem do Inaby, w miasteczku zaczyna dochodzić do tajemniczych morderstw. Z ulic miasta znikają osoby, które kilka dni później, w trakcie mglistej nocy, pojawiają się martwe. Co ciekawe – brakuje jakichkolwiek śladów morderstwa, tak jakby po prostu uszło z nich życie.

Nasi bohaterowie szybko kojarzą ze sobą te wydarzenia i pewien tajemniczy kanał telewizyjny – „Midnight Channel”, w którym ofiary pojawiają się na kilka dni przed śmiercią. Szybko okazuje się, że nasz bohater jest w stanie poprzez telewizor przedostać się do innego świata, w którym przyjdzie mu walczyć o życie porwanych osób.

Odkrywanie tajemnicy odbywa się powoli, ale przez cały czas trzyma w napięciu i stawia przed nami kolejne pytania, wielokrotnie też zaskakując.

Wewnątrz telewizora

Persona 4 Golden

To właśnie w tym świecie odbywa się część bardziej tradycyjna rozgrywki, czyli bieganie po lochach, zdobywanie przedmiotów i walki z przeciwnikami. W tym świecie każda z postaci ma swoją Personę, która jest pewnego rodzaju projekcją ich osobowości, a jednocześnie narzędziem walki.

Same lochy są rewelacyjnie zaprojektowane, a co więcej – bezpośrednio powiązane z charakterem danej postaci. Składają się one z ok. 10 poziomów, które może nie są zbyt rozległe, ale i tak dostarczają mnóstwa zabawy i skrywają sporo sekretów.

Persona 4 Golden

Nie sposób także nie wspomnieć o projektach przeciwników, które są delikatnie mówiąc „pomysłowe”. Nie wiem skąd projektanci czerpią pomysły, ale można powiedzieć, że poniosła ich fantazja.

Persony

Persona 4 Golden

Każdy z naszych bohaterów posiada swoją Personę, która pozwala na wykorzystywanie specjalnych umiejętności w trakcie walki. Nasz protagonista jako jedyny może mieć jednocześnie wiele Person i dodatkowo ma możliwość swobodnej ich zmiany w trakcie walki.

To dzięki personom jesteśmy w stanie zadawać większe obrażenia poprzez specjalne ataki, które pochłaniają punkty magii bądź w niektórych przypadkach punkty życia. Umiejętności te możemy dodatkowo rozwijać zarówno poprzez kolejne poziomy doświadczenia Persony jak i poprzez odnajdywane specjalne karty z umiejętnościami.

Warto również wspomnieć, że Persony możemy ze sobą łączyć i dzięki temu uzyskiwać jeszcze potężniejsze Persony. To jak dobrze wypadnie takie połączenie zależy od wielu czynników:

  • person które łączymy – kombinacji jest mnóstwo i tylko od nas zależy jakie persony połączymy ze sobą
  • dnia, w którym dokonujemy połączenia – w niektóre dni nasze persony mogą uzyskać dodatkowe cechy jak nowe umiejętności czy punkty doświadczenia
  • poziomu Social Link – każda Persona należy do pewnego kręgu magii, z którym bezpośrednio jest powiązana także jedna ze znajomości z „prawdziwego świata”.

Wspomniany Social Link to stopień znajomości naszego bohatera i drugiej osoby – w przypadku każdej z nich taka znajomość posiada 10 poziomów, a im wyższy będzie ten poziom, tym lepsze bonusy otrzymamy w trakcie łączenia Person.

Walka

Persona 4 Golden

System walki jest prosty, ale zarazem oferuje sporo możliwości taktycznych, a walki na wyższych poziomach trudności wymagają dobrego planowania kolejnych tur. Nie wystarczy po prostu atakować przeciwników wszystkim co tylko mamy (szczególnie w przypadku bossów) – należy zachować rozsądek i planować ruch adekwatnie do posunięć przeciwnika. Oprócz ataków zarówno przy użyciu broni jak i umiejętności Persony, możemy także wybrać obronę czy użycie jednego z przedmiotów np. regenerującego życie czy zwiększającego obronę.

Pojedynki jednakże mimo iż są turowe, to nadal sprawiają wrażenie całkiem dynamicznych i choć momentami można mieć wrażenie, że odbywają się zbyt często, to do samego końca rozgrywki nie miałem ani razu myśli „no nie, tylko nie kolejna durna walka”.

Usprawniona wersja

Persona 4 Golden

Niestety nie miałem okazji zagrać w poprzednią wersję gry, więc dodatkowa zawartość jest z mojej perspektywy „pierwotną” zawartością gry. Jednakże dla tych, którzy już mieli do czynienia z Personą 4 na PS 2 sprawdziłem, że z nowych rzeczy otrzymujemy:

  • nowych aktorów podkładających głos pod Chie i Teddiego
  • nowe lochy, a także zupełnie nowy krąg Person
  • trochę usprawnień w walce
  • nowe scenki animowane
  • dodatkowy epilog po „prawdziwym” zakończeniu

Szczerze powiedziawszy – ta gra jest tak dobra, że nawet jeśli widzieliście już wszystko – i tak warto do niej wrócić.

Kilkadziesiąt godzin świetnej zabawy

Persona 4 Golden

Powyższy screenshot powinien Wam idealnie zobrazować ile czasu zajmuje ukończenie gry. W zależności od tego, jakie wybierzemy zakończenie (decyzję podejmujemy w pewnym sensie nieświadomie pod koniec rozgrywki), gra może starczyć nam na ok. 50 godzin, bądź na przynajmniej 10-15 godzin więcej. Jeśli dołożymy do tego np. charakterystyczne dla gier jRPG grindowanie postaci, to godziny lecą i lecą. Osoby chcące osiągnąć „platynkę” mogą spokojnie liczyć się z zabawą w okolicach 120 godzin.

Nie sam czas gry jednakże ma znaczenie. Persona 4 Golden to przede wszystkim rewelacyjny scenariusz, wciągający coraz bardziej z każdą godziną. Choć w trakcie wstępu robimy niewiele poza przeklikiwaniem linijek tekstu, to dzięki temu mamy okazję bliżej poznać naszego bohatera i sytuację, w której się znalazł. Budowanie relacji z poszczególnymi postaciami to kolejny, bardzo mocny punkt gry, bowiem dzięki temu zabiegowi tak jak wspomniałem – mamy okazję poznać je bliżej, a w rezultacie, stają się nam one bliskie.

Persona 4 Golden

Na uznanie zasługuje także oprawa audiowizualna. Oprócz rewelacyjnej grafiki i świetnych wstawek animowanych mamy do czynienia także z rewelacyjną ścieżką dźwiękową, która jest mieszanką utworów czysto instrumentalnych i skocznych rytmów gatunku j-pop. Tworzy to świetną mieszankę i wręcz idealnie komponuje się z charakterem rozgrywki.

Na koniec

Moim zdaniem Persona 4 Golden to produkcja obowiązkowa dla każdego posiadacza konsoli PS Vita. Choć mamy do czynienia z grą z gatunku jRPG, a postaci mogą miejscami wydawać się nieco infantylne – pamiętać należy, że mamy do czynienia jeszcze z uczniami, więc zgrywa się to w idealną całość. Dawno już nie miałem takiego „ciągu” jak w przypadku tej produkcji – kiedy tylko odkładałem konsolę już nie mogłem doczekać się kiedy znów wybiorę się do Inaby.

Nie musicie się też obawiać, że rozpoczniecie zabawę od czwartej części serii – podobnie jak w przypadku Final Fantasy, każda część Persony to osobna historia, więc absolutnie nic nie stracicie… no dobra, stracicie bardzo wiele jeśli nie zagracie w ten tytuł!

Nawet jeśli nie jesteście fanami gier z tego gatunku, to powinniście dać szansę tej produkcji. Ja bawiłem się świetnie i chętnie ukończę ten tytuł jeszcze nie raz.

Egzemplarz gry na PS Vita do recenzji został zakupiony z własnych środków.