Asset 3

Assassin’s Creed: Victory przeniesie nas do wiktoriańskiego Londynu

Andrzej Kała / 3.12.2014
komentarze: 0

Jeszcze dobrze nie opadł kurz po Assassin’s Creed: Unity – gra nadal boryka się z problemami, a już pojawiają się pierwsze informacje na temat kolejnej, zaplanowanej na przyszły rok, odsłony serii noszącej tytuł Assassin’s Creed: Victory. Redakcja serwisu Kotaku miała okazję obejrzeć kilkuminutowy gameplay, więc zobaczmy co już wiadomo.

Warto zaznaczyć, że informacje pochodzą z 7-minutowego materiału wideo, który otrzymała redakcja Kotaku. Materiał ten jednak wyciekł, a nie został otrzymany drogą oficjalną. Z drugiej strony rzekomo jego jakość była zbyt dobra, aby uznać to za fake – według informacji na ekranie, był to materiał w pełni renderowany przez silnik Anvil i jak twierdzą redaktorzy Kotaku, nadawał się na przedstawienie go na E3.

Assassin's Creed: Victory

Wygląda na to, że kolejna odsłona serii zabierze nas w czasy XIX wieku, a więc do Londynu epoki wiktoriańskiej. W przeciwieństwie jednak do The Order 1886, nie uświadczymy tutaj wilkołaków.

Materiał rozpoczął się ujęciem, w którym Asasyn wspina się na wysoką wieżę i dokonuje synchronizacji – kamera przemierza ciasne uliczki Londynu prezentując sporo potencjalnych zadań pobocznych jak hazard w pubie, wyścigi uliczne powozów itp. Następnie nasz bohater zeskakuje na dół i udaje się do jednego z powozów aby podjąć się zadania – zabójstwa Rodericka Bulmera, który jest oskarżony o handel małymi dziewczynkami na rzecz Templariuszy.

Assassin's Creed: Victory

W trakcie konwersacji powóz zostaje zaatakowany, a nasz bohater wychodzi na jego dach aby odeprzeć atak zabójców z emblematami templariuszy. Po krótkiej „wymianie zdań” dojeżdżamy do dworca kolejowego Charing Cross, na którym nasz protagonista przywdziewa nowy strój, zmieniając kaptury asasyna na gustowny kapelusz, co pozwala lepiej wmieszać się w tłum.

Assassin's Creed: Victory

Po namierzeniu Bulmera, przechadzającego się przez środek hali, przy użyciu zupełnie nowego narzędzia – linki z hakiem, szybko przedostaje się w jego pobliże aby dokonać zabójstwa. Wspomniany gadżet przypomina w działaniu nieco znaną z Batmana wyciągarkę, co powinno znacznie zwiększyć dynamikę poruszania się po mieście.

Assassin's Creed: Victory

Po dokonaniu zabójstwa i odparciu ataku kolejnych templariuszy, nasz bohater ucieka skacząc na dach pędzącego pociągu i walcząc z kolejnymi przeciwnikami w momencie gdy pociąg przedostaje się przez Tamizę, a ostatecznie zeskakuje z niego prosto do wygodnie umiejscowionego stogu siana.

Całość zapowiada się całkiem ciekawie – od wprowadzonych nowinek, po świetny wybór wiktoriańskiego Londynu jako nowej epoki dla rozgrywki, ale po potknięciach z tegoroczną odsłoną, pozostaję sceptykiem. Z drugiej strony – do tej pory produkcjom z tej serii przywodził zespół Ubisoft Montreal, ale w przypadku tej odsłony stery przejął zespół Ubisoft Quebec, co jest sporą zmianą i być może dobrym omenem w kwestii jakości. Drugą ważną informacją jest to, że będzie to jedyna „duża” odsłona serii Assassin’s Creed zaplanowana na przyszły rok!

Pozostaje więc czekać na jakieś oficjalne informacje ze strony Ubisoftu na temat Assassin’s Creed: Victory, które równie dobrze może być tylko tytułem roboczym na obecną chwilę. Skusilibyście się na kolejną odsłonę serii, czy macie już póki co dosyć?