Asset 3

HoloLens, Windows 10 i Xbox One – kilka słów na temat prezentacji Microsoftu

Andrzej Kała / 24.01.2015
komentarze: 0

W tym tygodniu Microsoft zaprezentował po raz pierwszy w pełni swoją wizję Windows 10 – kroku milowego dla tego systemu operacyjnego. Przy okazji zaprezentowano także nieco przyszłości Xbox One, a także nowy, „rewolucyjny” gadżet czyli HoloLens.

Windows 10

Windows 10

Nowy system to dla Microsoftu w pewnym sensie kompletne odcięcie się od wcześniejszych „ulepszeń”. Dlatego też nie zdecydowano się na użycie „9” – ma to symbolizować zupełnie nowy początek. Muszę przyznać, że to w jaki sposób w pewnym sensie zrewolucjonizowano ten system robi wrażenie.

Przede wszystkim system w płynny sposób potrafi dostosować się do używanej platformy, co zaprezentowano na przykładzie laptopa-tabletu. To jednak dopiero rozgrzewka, bowiem system ten ma być wspólny dla wszystkich urządzeń – telefonów, tabletów i komputerów, co jest świetną wiadomością dla developerów. Jeden wspólny sklep i jedna wspólna platforma oznaczają mniejszy nakład na tworzenie aplikacji, ale przede wszystkim – łatwiejszy i spójniejszy proces.

Halo Cortana

Dla fanów Halo mam pewien smaczek – w roli „wirtualnej asystentki” wystąpi Cortana, która powinna być dobrze znana nie tylko fanom serii Halo. Ma to być bezpośrednia konkurencja dla stworzonej przez Apple asystentki Siri.

Jeśli macie ochotę bliżej poznać ten system, to już dziś możecie zainstalować u siebie Technical Preview, ale pamiętajcie że może zawierać błędy.

Xbox One i Windows 10

Xbox One Windows

Przejdźmy jednak do najważniejszego elementu, czyli integracji Xbox One i nowego systemu operacyjnego – Windows 10, która wygląda wyśmienicie!

Przede wszystkim dzięki przeniesieniu systemu Win10 na wszystkie urządzenia będzie możliwe streamowanie rozgrywki z konsoli Xbox One na dowolną platformę z tym systemem! Tak, to oznacza, że w Sunset Overdrive będziecie mogli zagrać choćby i na tablecie!

Xbox One Windows

Przy okazji powstanie również aplikacja Xboksowa, która pozwoli m.in. na zarządzanie listą znajomych, śledzenie ich aktywności, porównywanie osiągnięć czy nagrywanie oraz edycję wideo z rozgrywki.

Xbox One Windows

Sam wygląd aplikacji jest bardzo spójny z systemem operacyjnym i po prostu – bardzo mi podchodzi, a jeśli faktycznie otrzyma wszystkie zapowiedziane funkcjonalności – będzie mistrzostwo!

Microsoft HoloLens

Microsoft HoloLens

Niestety od samego momentu zapowiedzi tego urządzenia, czy w zasadzie technologii, mieliśmy do czynienia z kompletną eksplozją fantastyki ze szczyptą sci-fi.

Przede wszystkim należy zapamiętać jedno – HoloLens ma ukazać się w czasie cyklu życia Windows 10, więc do premiery jeszcze daleka droga. Tak więc owszem, to co możemy zobaczyć w materiale promocyjnym może okazać się prawdą, ale póki co nie zaprezentowano nawet ułamka tych możliwości…

Powyższy materiał wygląda świetnie – oferuje ciekawe, futurystyczne rozwiązania, bardzo zresztą praktycznie, o ile oczywiście chcemy chodzić z wielkim hełmem na głowie. Ja nie jestem przekonany, ale rozumiem że to dopiero początek tego projektu i docelowo będzie to pewnie coś rozmiarów Google Glass, a może i nawet jeszcze mniej inwazyjne.

Moją uwagę jednak zwróciło to, o czym wspomniałem wcześniej – ogromna rozbieżność między powyższym materiałem promocyjnym, a prawdziwą prezentacją.

Przede wszystkim – wydrukowanie w 3D modelu takiego „samolociku”, który byłby w pełni funkcjonalny jest moim zdaniem niemożliwe. W druku 3D nie siedzę na codzień, ale pamiętam, że nawet narysowanie czegoś tak nieskomplikowanego jak logotyp Playing Daily wymagało sporo precyzyjnych informacji, których reprezentacji w HoloStudio nie zauważyłem.

To, co Pani prezentująca tę aplikację przygotowała, było zaledwie pokraczną próbą odtworzenia modelu, który został wyjęty „spod stołu”. Wykorzystanie tego do tworzenia modeli 3D w grach? Może i tak, ale na bank nie w takiej postaci.

Im dłużej obserwowałem zasadę działania, tym bardziej dochodziłem do wniosku, że nie mamy do czynienia z holograficznym interfejsem, a zwykłą skórką dla Windowsa 10, udającą coś przestrzennego. Na ekranie cały czas był widoczny kursor, którym osoba prezentująca poruszała przy pomocy ruchów całą głową. Warto zaznaczyć, że jej dłoń praktycznie pozostawała cały czas nieruchomo i tylko ruch palca miał sugerować kliknięcie lewego przycisku myszy (a i to nie zawsze chwytało).

Prezentację w całości możecie zobaczyć poniżej.

Nie zrozumcie mnie źle, ja bardzo chciałbym aby ta technologia funkcjonowała tak jak w materiale promocyjnym. Na pewno pomogłaby w pracy wielu osobom, nie tylko przy projektowaniu modeli 3D, ale na obecną chwilę nie było sensu w ogóle o niej mówić. Zamiast swobodnej zabawy z rozbudowanym, ciekawym interfejsem, pokazano hełm oferujący nam zabawę z „paintem w 3D”.

Trochę przypomina mi to pierwszą prezentację Kinecta, który obecnie sprawuje się już bardzo dobrze, ale na początku była gigantyczna przepaść między tym co oferowała pierwsza generacja tego urządzenia, co zajawiano w poniższym materiale.

Tak czy inaczej – trzymam kciuki, bo innowacja jest zawsze na plus! Teraz tylko Microsoft musi dać sobie czas i dopieścić urządzenie, a jednocześnie przygotować „oprogramowanie, które je sprzeda”.

A co Wy sądzicie o nowinkach od Microsoftu?