Asset 3

CD Projekt RED zabrał głos w sprawie „downgrade’u” Wiedźmina 3

Andrzej Kała / 21.05.2015
komentarze: 0

Wszystko zaczęło się od pewnego feralnego zwiastuna, który ukazał się pod koniec zeszłego roku. Wtedy jednak otrzymaliśmy jedynie mgliste wyjaśnienia i zrzucanie winy na kompresję wideo w serwisie YouTube. Dziś w końcu CD Projekt RED stawia sprawę jasno i tłumaczy co tak naprawdę się wydarzyło…

Wspomniany zwiastun to pierwszy materiał, na którym mogliśmy jasno zobaczyć spadek jakości grafiki w porównaniu z wcześniejszymi materiałami, choć patrząc na to z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że prezentuje się on gorzej niż to, co otrzymaliśmy (przynajmniej na PlayStation 4).

W rozmowie z Robertem Purchese z serwisu Eurogamer, trio z CD Projekt RED w postaci Marcina Iwińskiego, Adama Badowskiego oraz Michała Platkow-Gilewskiego, postanowiło postawić sprawę jasno i rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące tej kwestii.

Wersja PC a konsole

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Marcin Iwiński potwierdził, że gdyby nie konsole, Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC mógłby wyglądać lepiej. Niestety taka sytuacja nie mogła mieć miejsca, bowiem konsole były ważnym rynkiem zbytu dla tej produkcji i bez przygotowywania tej wersji po prostu i tak zabrakłoby funduszy na te wszystkie fajerwerki.

To dzięki funduszom pozyskanym właśnie na te wersje możliwe było zbudowanie tego gigantycznego świata, w którym na każdym kroku jest co robić.

Kilka efektów mniej i nieco słabsze tekstury w zamian za gigantyczny, tętniący życiem świat pełen zadań pobocznych i ciekawych wydarzeń losowych? Ja jestem za!

Skąd więc ta zmiana?

Jak to przeważnie bywa, developerzy nieco przestrzelili ze swoimi początkowymi założeniami. W trakcie bardziej zaawansowanych prac nad projektem okazało się, że po prostu system renderingu wykorzystany do prezentacji na VGX nie sprawdza się przy tak dużym świecie, ale za to wyglądał kapitalnie w mniejszej skali.

Podobnie wygląda kwestia otoczenia, tekstur i różnych drobnych obiektów. Jest to kompromis pomiędzy zachowaniem unikalności tych terenów i ręcznego ich przygotowania, a jakością wizualną. Zdecydowano się na stworzenie jak najbardziej unikalnego świata, w którym nic się nie powtarza, na rzecz jakości poszczególnych obiektów. Niestety, system streamowania treści po prostu sobie nie radził kiedy Geralt poruszał się zbyt szybko po świecie.

Michał Platkow-Gilewski zwrócił uwagę na to, że gra otrzymała wiele innych usprawnień, nawet jeśli oprawa nieco „zmarniała”.

Ludzie mówią, że wersja z 2013 roku była lepsza, ale tak naprawdę poprawionych zostało mnóstwo rzeczy od tego czasu. Zwiększył się rozmiar świata, ilość klatek na sekundę…”

Wtóruje mu Adam Badowski:

Tak! Wydajność gry – gracze zwracają uwagę na to, że gra jest dobrze zoptymalizowana. To pierwszy taki przypadek w historii firmy!

Marcin Iwiński natomiast zastanawiał się, czy może pokazanie tego zwiastuna nie było błędem…

Może nie powinniśmy byli pokazywać tego zwiastuna. Nie wiem, ale nie mieliśmy pojęcia, że wiele rzeczy nie będzie działało tak jak sobie to wyobrażamy. To nie jest ani kłamstwo, ani zła wola, dlatego też powstrzymywaliśmy się od komentowania tej sytuacji.

Nie zgadzamy się z twierdzeniem, że mamy do czynienia z downgrade’m, ale to tylko nasze zdanie, a odczucia graczy mogą być zupełnie inne.

Jeśli podjęli decyzję o zakupie na podstawie materiałów z 2013 roku, to przepraszam z całego serca i obecnie rozmawiamy na temat wynagrodzenia im tego, ponieważ uważamy, że nie jest to do końca fair.

Bardzo zależy nam na podkreśleniu tej kwestii: cały czas pracujemy nad wersją na PC i będziemy do niej dodawać mnóstwo nowych rzeczy. Udowodniliśmy już wielokrotnie, że wspieramy nasze gry i będziemy przeglądać wiadomości od fanów starając się ten tytuł cały czas ulepszać.

Dlaczego więc milczeli?

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Jak przyznaje Adam Iwiński, developerzy nie widzieli problemu.

Prawdę powiedziawszy, milczeliśmy gdyż nie uznawaliśmy tego za jakiś problem.

Ciekawie wygląda krótka wymiana zdań z autorem wywiadu:

Mówisz, że powinniśmy wyjaśnić 'Hej, zmieniliśmy parę rzeczy i obecnie wygląda to tak’?

Kiedy Robert mówi, że zdecydowanie tak właśnie powinno być, bo obecnie wyglądało to tak, jakby studio starało się coś ukryć, Adam odpowiada:

Prawdę powiedziawszy mocno się z Tobą nie zgadzam, ponieważ nie staramy się nic ukryć. Nie jest nam z całą sytuacją dobrze i podchodzimy do tego personalnie. Możesz odnieść inne wrażenie, bo obecnie jesteśmy bardzo zabiegani w związku z premierą, ale…

Marcin Iwiński dorzucił także kilka słów od siebie:

Jeśli zagrałeś w ten tytuł i nie czujesz się dobrze z tym co zaszło: przyjmujemy to do wiadomości i postaramy się to jakoś wynagrodzić. Ale jeśli nie grałeś i tylko trolujesz, proszę zastanów się nad tym co robisz.

W pewnym sensie przez to, że nie postrzegaliśmy tej sytuacji jako problematycznej, skupiliśmy się na produkcji gry aż do samego końca i dlatego też jesteśmy dziś tutaj i musimy wszystko wyjaśniać. Mam nadzieję, że to pokaże jakie są nasze intencje, gdyż nie staramy się niczego ukrywać.

Biorąc pod uwagę wartości jakimi się kierujemy, zamiatanie tej kwestii pod dywan to ostatnia rzecz jaką chcielibyśmy robić.

Nadciąga patch

Wczoraj został również wypchnięty do procesu certyfikacji potężny patch zawierający ponad 600 poprawek do kodu gry, który otrzyma w stosownym czasie swój własny changelog. Jak można się jednak domyślać, lista zmian jest ogromna.

Dodatkowo CD Projekt RED planuje także umożliwić PC-towcom modyfikację plików .ini, aby jeszcze mocniej mogli zmieniać ustawienia graficzne zgodnie z własnymi upodobaniami. Pojawią się takie opcje jak gęstość traw, efekty post-procesingu czy dystans rysowania obiektów. Póki co nie wiadomo jednak kiedy konkretnie zostanie wydana ta łatka.

Jest się czym podniecać?

Wiedźmin 3

Z jednej strony rozumiem skąd taka wrzawa wśród graczy. W większości przypadków (tych bardziej rozsądnych) wcale nie chodzi o to, że gra jest brzydka, bo warto to sobie wyjaśnić – Wiedźmin 3: Dziki Gon to gra piękna. Powodem oburzenia jest po prostu zwykłe „oszustwo” jakiego dopuścili się developerzy.

Jak wynika z powyższych informacji, nie było to umyślne działanie, ale kolejna krecha pojawiła się w momencie tak długiego ignorowania całej sytuacji. Umówmy się – feralny zwiastun ukazał się prawie pół roku temu! Owszem, w tym czasie twórcy skupiali się na zupełnie innych, o wiele ważniejszych aspektach i chwała im za to, jednakże brak jakiejkolwiek sensownej reakcji czy wyjaśnień jest strzałem w kolano.

CD Projekt RED jako jedna z niewielu firm stara się stworzyć wizerunek studia przyjaznego graczom i troszczącego się o ich dobro. Na ile jest to prawdą, to zapewne każdy ma swoje zdanie, ale faktem pozostaje, że jakieś starania z ich strony zawsze są widoczne. Mam nadzieję, że jednak wnioski są już wyciągnięte i komunikacja będzie jeszcze lepsza.

Ciekaw jestem jak sytuacja będzie się rozwijała i co przyniosą ze sobą kolejne łatki, ale i tak Wiedźmin 3: Dziki Gon to rewelacyjna gra RPG, w którą każdy fan tego gatunku powinien zagrać.