Playing Daily

Stasis – recenzja [PC]

Opublikowany:
Przez: Konrad Ptasiński

Wiadomo, że jest dobrze, kiedy w pierwszych kilku momentach gry przychodzi na myśl Dead Space na zmianę z serią Obcy. Słabo oświetlone korytarze kosmicznej jednostki badawczej, ściany pokryte zaschniętą krwią i dostrzegane kątem oka, szybko umykające kształty sprawią, że grając w Stasis, już na początku przypomną się Wam przygody Isaaca Clarke’a.

Jednak w pobliżu nie ma żadnej piły laserowej, a położeniu naszego bohatera bliżej jest do zaszczutej załogi Nostromo niż inżyniera amputującego kończyny Nekromorfom. Czy fani przygodówek point’n’click powinni zainteresować się tytułem od studia Brotherhood? Myślę, że odpowiedziałem już na to pytanie, ale szczegółów nigdy dość.

Mroczna wizja przyszłości…

Stasis

Akcja Stasis dzieje się w przyszłości, w której podróże międzyplanetarne nie są czymś niezwykłym, a przechodzenie przy tym w stan hibernacji to nieprzyjemna konieczność. Nieprzyjemna i przy tym niebezpieczna, o czym przekonał się John Maracheck, dla którego teoretycznie niegroźny wypad rodzinny przerodził się w prawdziwy koszmar. Bo jak inaczej nazwać przebudzenie się w opuszczonym statku kosmicznym, który w niczym nie przypomina ostatnich wspomnień naszego protagonisty, bez swoich bliskich i jakiejkolwiek możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym? Ciężko powiedzieć więcej i jednocześnie nie psuć Wam zabawy dlatego na tym poprzestanę.

Stasis

Historia jednostki, która stała się naszym więzieniem, w dużej mierze przedstawiona jest poprzez porozrzucane po zakamarkach statku dzienniki, warto więc czytać wszystko na co tylko traficie. Fabuła w Stasis to kawał dobrego sci-fi, który wciągał mnie jak bagno i za każdym razem kiedy odkrywałem coś nowego, chciałem brnąć dalej przez nieprzyjazne korytarze statku, który w świetle poznawanych faktów wydawał mi miejscem się coraz bardziej mrocznym. Jak na przygodówkę przystało, fabuła jest tutaj po prostu znakomita.

Stasis

Stasis, pomimo ciężkiego klimatu, trudno nazwać horrorem z krwi i kości. Jednak skłamałbym gdybym powiedział, że nie ma w tej grze momentów, których można się wystraszyć. Najczęściej są to subtelne jump scare’y (no… na tyle na ile mogą one być subtelne), na które bardziej wyrobieni gracze nie zwrócą większej uwagi. Nikt jednak nie mówił, że to drugie Silent Hill, więc skupmy się na najważniejszym, bo Stasis to przede wszystkim bardzo dobra przygodówka.

Wszystkie elementy, za które fani kochają ten gatunek są tutaj obecne. Problemy jakie przyjdzie nam rozwiązać bywają wymagające, ale przechodzenie kolejnych etapów sprawia masę radochy. Oprócz typowego „weź X i użyj na Y” znajdziemy tu także „puzzle”, zagadki wymagające zapamiętywania i używania informacji zapisanych np. na ścianie, oraz całkiem sporo innych zadań angażujących ośrodki logicznego myślenia.

Coś dla oczu i dla uszu

Stasis

Gra ukazana jest w rzucie izometrycznym przywodzącym na myśl RPG tworzone na Infinity Engine. Mimo archaiczności tego rozwiązania muszę przyznać, że jest na czym zawiesić oko. Lokacje są różnorodne i pieczołowicie wykonane, jednak do pełni szczęścia brakowało mi tylko przyzwoitych animacji i jakiejkolwiek fizyki otoczenia. Gra bardzo dużo zyskałaby po przejściu na silnik 3D, pozostając jednocześnie przy obecnej perspektywie.

Warstwa dźwiękowa reprezentuje bardzo wysoki poziom – głosy podłożone są całkiem dobrze, natomiast dźwięki otoczenia, pomruki dochodzące gdzieś z szybów wentylacyjnych, krzyki, postukiwania i zniekształcone nagrania z radiostacji to prawdziwy majstersztyk, dzięki któremu klimat sączy się przez słuchawki. Muzyka w grze to głównie ambienty, które doskonale dopełniają się z pozostałymi doświadczeniami dźwiękowymi.

Czy zatem warto?

Stasis

Stasis to świetna propozycja dla każdego fana przygodowek point’n’click. Śmiem twierdzić, że ludzie, którzy zazwyczaj stronią od tego typu gier, również będą bawić się bardzo dobrze. Produkcja cierpi troszkę przez zastosowaną technologię i nie można oprzeć się wrażeniu, że pod tym względem mogło być lepiej. Mimo to warta jest poświęcenia jej czasu ze względu na niesamowity projekt poziomów, bardzo dobrą oprawę dźwiękową i wciągającą fabułę.

Nasza ocena