Playing Daily

Koniec kolejnych generacji konsol

Opublikowany:
Przez: Piotr Wasiak

Za co kochamy konsole? Niezależnie czy grasz na PS4 czy na XONE lub na WiiU (Nintendo w Polsce to #nikogo) nie musisz się bać o wymagania techniczne gier. Wsadzasz płytkę i grasz. Owszem – exclusivy też są pewną zachętą do kupowania konsol, ale „brak bólu głowy” o to, czy gra się uruchomi jest tym, co sprawia, że sporo ludzi wybiera konsole.

Kiedy Microsoft wspomniał o tym, że konsole będzie można upgradować natychmiast podniosły się glosy sprzeciwu. No bo jak to? Rozbierać swoją konsolę i dokładać jej RAMu albo wymieniać kartę graficzną? Toż to zamiana konsoli w PC! Wtedy główna zaleta maszynki do grania zniknie – bo trzeba będzie sprawdzać wymagania sprzętowe gier.

To nie o to chodzi.

A wyobraźcie sobie sytuację, w której każda gra się uruchamia, ale jeśli masz lepszą konsolę to uruchamia się w wyższej rozdzielczości, albo w 60 klatkach? Jeśli masz. np. Xboxa ONE grasz sobie jak do tej pory. Możesz też kupić Xboxa ONE 2.0 i wtedy w tę samą grę grasz w 4K i 60 klatkach na „wyższych ustawieniach graficznych”. Ów upgrade konsoli nie byłby, oczywiście, realizowany wymianą poszczególnych podzespołów. To byłby koszmar, którego nie życzyłbym najgorszemu wrogowi. Zatem w grę wchodzi albo specjalna przystawka do konsoli (tak jak robi się obecnie z laptopami, które mogą mieć zewnętrzną, gamingową kartę graficzną) albo poprzez kolejne iteracje tej samej konsoli, w pełni zgodnych w dół.

Co ja gadam, to nie jest przyszłość. To się już dzieje.

Sony zaprezentowało swoje Playstation VR, czyli okulary do wirtualnej rzeczywistości. Nie podłącza się ich jednak bezpośrednio do konsoli. Razem z okularami w zestawie masz „magiczne pudełko”, które zapewne wykonuje część obliczeń. Poza tym, Sony podobno już pracuje nad Playstation 4,5 które ma generować obraz w 4K i ze znacznie większą liczbą szczegółów. Odpowiadają tym samym na pomysł Microsoftu.

Wynika z tego, że najpewniej korporacja z Redmond także już pracuje nad takim rozwiązaniem, a nie tylko o nim mówi. Jedno jest pewne – nowe wersje aktualnej generacji konsol są tuż za rogiem. Czy rzucą PC na kolana? Dajcie znać w komentarzach!