Batman: Arkham City to 40 godzin gry!
Oczywiście tylko dla tych, co będą mieli ochotę poznać wszystkie zakamarki miasta Arkham. Sefton Hill w wywiadzie dla Guardiana zdradził, że 25 godzin zajmie nam przejście głownego wątku.
Kolejne 15 godzin to misje poboczne, które mają być mocno rozbudowane fabularnie, tak więc jest nie będą to nudne, powtarzalne zadania z którymi przeważnie takie misje się kojarzą. Porównał je wręcz do seriali telewizyjnych, których będzie właśnie 15, a każdy swoją fabułą będzie ładnie wkomponowywał się w główny wątek.
Duży nacisk został położony na to, aby gracz nie czuł się w żadnym momencie wyjęty ze świata Arkham. Historia została tak skonstruowana, że gracz może przerwać w zasadzie w dowolnym momencie, a jak wróci nie będzie miał problemu z przypomnieniem sobie na czym skończył i co zamierzał zrobić. Nie oznacza to jednak, że gra ma prowadzić za rękę, wręcz przeciwnie – wszystko co będziemy robić powoli składało się będzie na mocne zakończenie.
Jak słusznie zauważył, utrzymanie gracza przy konsoli po 25 godzinach gry i skończeniu głównego wątku to trudne wyzwanie, które wymaga nie tylko zmiany otoczenia, w którym on się porusza ale również wielu mechanizmów rozgrywki.
„Batman: Arkham City” to najwyraźniej dobrze przemyślany produkt, zaprojektowany w najmniejszym szczególe i dopieszczony na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli wykonanie będzie równie pieczołowite to szykuje się druga gra z rzędu traktująca o Mrocznym Rycerzu która sporo namiesza na rynku. Tym razem jednak nie będzie to zaskoczeniem.
Premiera gry planowana jest na 21.10.2011 na platformy PC, PS3 i Xbox360.