Kolejne firmy padają ofiarą hakerów
Prawdę powiedziawszy robi się to powoli nudne. O ile ataki na Sony obnażające niski poziom zabezpieczeń sieci PSN oraz powiązanych z nią usług wydawały się pożyteczne z pewnego punkty widzenia, o tyle na serwery takich gier jak Minecraft czy Eve Online to jakieś nieporozumienie.
Jak to pożyteczne?
Każdy atak na serwery ma zawsze jeden pozytywny skutek – zwiększenie poziomu zabezpieczeń i załatanie dziur w systemie. Owszem, podczas ataku na PSN wyciekło sporo danych użytkowników wraz z informacjami o kartach kredytowych, ale w znacznej ilości przypadków kradzieży pieniędzy z tych kart winni są sami ich posiadacze. Pomimo krążącej informacji o kradzieży tych danych nie anulowali oni tych kart, tylko radośnie czekali na to co nastąpi. Smutne to, ale prawdziwe.
Sieć PSN była niedostępna przez prawie miesiąc, a skutki tego ataku Sony odczuwa do dziś. Nie pamiętam kiedy ostatnio mieliśmy do czynienia z tak poważnymi konsekwencjami zabawy paru chłopców z dostępem do internetu i małymi e-penisami.
Jedziemy dalej!
„Sukcesy” jednak tylko rozpaliły emocje i kolejne grupy nie dają za wygraną idąc za ciosem. Grupa Lulz Sec zabrała się za serwery takich gier jak Minecraft, Eve Online czy League of Legends. Wow! Serio? Faktycznie, położenie serwerów Minecrafta to niesamowite osiągnięcie zwiększające rozmiary e-penisa o conajmniej 10 punktów „elo”.
Skąd to oburzenie?
Do tej pory powstrzymywałem się przed jakimkolwiek komentowaniem tematu włamań na serwery, bo o ile fajnie od czasu do czasu dać „miłośnikom PS3” prztyczka w nos, o tyle wyciek danych osobistych do internetu to przesada. Czarę goryczy przelał jednak fakt, że kolejny atak został skierowany na serwery BioWare.
Atak został przepuszczony na fora i serwisy społecznościowe BioWare i EA. Natychmiast zotały podjęte niezbędne kroki mające na celu zatrzymanie intruzów,a przede wszystkim zablokowanie dostępu do bardziej poufnych danych jak numery kart kredytowych itp. Mogły jednak zostać skradzone loginy, hasła, e-maile i daty urodzin ok. 18.000 użytkowników.
Wcześniej jeszcze pojawiły się ataki na Codemasters oraz Square Enix.
Koniec?
Chciałbym, ale podobno teraz pryszczate niedojdy czają się na serwisy Amazonu i MasterCard. Tak całkiem poważnie, dajcie sobie już spokój chłopaki… get a life.