Nintendo ma prostą radę dla tych, którzy obawiają się używanych gier
Szef Nintendo of America, Reggie Fils-Aime zdradził w wywiadzie dla serwisu Polygon banalny, a jakże logiczny sposób na radzenie sobie z używanymi grami. Wystarczy robić gry tak dobre, żeby gracze nie chcieli ich odsprzedawać.
Na poparcie tej teorii przytoczył przykłady gier tworzonych przez Nintendo.
Wiele razy już mowiliśmy, że rozumiemy iż używane gry są dla niektórych osób sposobem na spieniężenie swoich gier. Kupują grę, zagrają i zaniosą z powrotem do sprzedawcy aby uzyskać zniżkę na następny zakup. Zdecydowanie ma to wpływ na tytuły wydawane co roku, a także pośrednio na inne tytuły, które nie są tak zróżnicowane jak produkcje Nintendo. Dlaczego? W tworzone przez nas gry można grać praktycznie bez końca. Gracze chcą cały czas grać w Mario Kart, Super Mario Bros czy Pikmin. Widzimy zatem, że ilość odsprzedaży gier tworzonych przez Nintendo jest znacznie niższa niż średnia branży – o wiele, wiele niższa.
Pozwoliło nam to nie implementować żadnych technologii mających wpływ na odsprzedaż tytułów, gdyż jesteśmy pewni że jeśli będziemy wysokiej jakości gry, gracze nie będą mieli powodów aby je odsprzedawać.
Można dyskutować czy dwudziesta odsłona Mario i piętnasta część Legend of Zelda to tytuły świeże, ale jeśli faktycznie ludzie nie odsprzedają tych gier tak nagminnie to coś w tym jest.
Wiele tytułów, które są w mojej kolekcji sprzedałbym bez mrugnięcia okiem (choć ze względu na kolekcjonowanie gier tego nie robię), ale jest wśród nich także sporo perełek, których nie pozbędę się chyba nigdy m.in. Alan Wake, Metro 2034 czy Deus Ex: Human Revolution.
Serio, chciałbym żeby twórcy gier także przyjęli takie podejście i zamiast bombardować nas zwiastunami obiecującymi gruszki na wierzbie, a potem serwować grę niedokończoną lub zwyczajnie słabą, po prostu dawali nam gier nawet mniej, ale wyższej jakości.
Ciekaw jestem Waszego zdania w tym temacie. Pomijam tutaj całkowicie kwestię cen, bo nie oszukujmy się – ani rozwiązania Microsoftu ani Season Passy nie sprawią że gry będą tańsze.
