Asset 3

Actual Sunlight to bolesne spojrzenie na bardzo trudny temat depresji

Andrzej Kała / 12.10.2015
komentarze: 0

Choć nie ma w niej przemocy, nie ma nagości, a przekleństwa są okazjonalne, to jednak nie jest to zdecydowanie gra dla dzieci. Will O’Neill porusza w niej bardzo trudne zagadnienie depresji, myśli samobójczych i postrzegania świata przez osoby dotknięte tą chorobą, a całość jest bardzo ciężką pigułką do przełknięcia.

Actual Sunlight

Actual Sunlight to pamiętnik Evana Wintera, specjalisty w najlepszych latach swojego życia, które przelatują mu przez palce. Nasz bohater zmaga się nie tylko z depresją, która kawałek po kawałku odbiera mu chęć do życia, ale także niszczy wszelkie nadzieje na miłość i normalny związek. Całość uzupełnia spojrzenie przez krzywe zwierciadło na pracę w korporacji.

Ta, bądź co bądź, krótka opowieść, jak zaznacza sam autor, jest bardziej interaktywnym opowiadaniem niż grą jaką taką. Pojawiają się przerywniki, w których badamy lokacje, oglądamy różne przedmioty, a prawie każda z interakcji przywołuje długi wpis z pamiętnika naszego bohatera. Czasem jest to refleksja na temat otaczającej go rzeczywistości, zakrzywionej przez chorobę, czasem jest to rozmowa z lekarzem. Każda z nich jednak rzuca nieco więcej światła na problem depresji i pokazuje jak złożony jest to problem i pozwala zrozumieć czemu “daj spokój, uśmiechnij się” to za mało.

Actual Sunlight

Oprawa audiowizualna nie porywa, a wręcz powiedziałbym, że jest szczątkowa. Szkoda, bo w Actual Sunlight pojawiają się kapitalne szkice, ale jest ich zaledwie garstka. Sama gra natomiast została wykonana przy użyciu RPG Makera i jest to absolutnie wystarczające. Niewiele można powiedzieć o oprawie audio, gdyż gra nie posiada praktycznie żadnej ścieżki dźwiękowej, a nie licząc dźwięku pojawiających się liter (strasznie irytującego tak na marginesie), w grze panuje całkowita cisza.

I przyznać muszę, że nie ma to kompletnie żadnego znaczenia.

Actual Sunlight

Actual Sunlgiht to kolejna produkcja po “To The Moon”, która udowadnia, że gry mogą być nie tylko zabawą, ale także sposobem na podzielenie się doświadczeniem. Mogą nieść ze sobą bardzo dużą wartość, mogą uczyć, ale przede wszystkim – wpływać na nas i skłaniać do refleksji.

Uważam, że bez dwóch zdań warto poświęcić jej swój czas, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to pozycja obowiązkowa, ale pod jednym warunkiem – musicie być osobą pełnoletnią.

Egzemplarz gry do recenzji w wersji na PS Vita udostępnił nam Will O’Neill.